KONTAKT   I   REKLAMA   I   O NAS   I   NEWSLETTER   I   PRENUMERATA
Niedziela, 5 kwietnia, 2020   I   Ireny, Kleofasa, Wincentego

Prymas Tysiąclecia będzie upamiętniony na Bachledówce

Stanisław Dębicki     20 stycznia, 2020

Prymas Tysiąclecia będzie upamiętniony na Bachledówce
John Paul II with cardinal Wyszynski portrait from Polish money

Na tym wzniesieniu o wysokości 947 m n.p.m. w paśmie Pogórza Gubałowskiego między Czerwiennem a Ratułowem (w odległości około 8 kilometrów od Zakopanego) powstaje Dom Pamięci kardynała Stefana Wyszyńskiego - poinformował portal internetowy krakowskiego wydania „Gościa Niedzielnego”.

Prymas Tysiąclecia spędzał w tym urokliwym miejscu wakacje w latach 1967-1973.

Do Bachledówki prowadzi wspinająca się wśród hal droga. Im wyżej, tym mniej jest zabudowań.

- W czasach, gdy na wakacje przyjeżdżał tu kard. Wyszyński, nie było nic. Tylko hale i lasy. I widoki na Tatry, Gorce, Beskidy - powiedział dziennikarce „GN” Magdalenie Dobrzyniak ojciec Jerzy Kielech, paulin, proboszcz parafii pw. Matki Bożej Jasnogórskiej, jednej z najwyżej położonej w Polsce.

Do Bachledówki zapraszał prymasa ówczesny generał paulinów, stuletni dzisiaj o. Jerzy Tomziński, a dołączali się górale.

- Było to takie zaproszenie, że z nim nie można było za bardzo dyskutować, tylko trzeba było posłuchać. Tak serdecznie prosili, że nawet mi zagrozili - żartobliwie wspominał kard. Wyszyński swoje pierwsze wakacje na Bachledówce w lipcu 1967 roku.

Jeździł tam regularnie aż do 1973 roku, kiedy lekarze - ze względu na wykryte problemy z krążeniem i słabe serce -  zabronili mu wypraw na Podhale.

„Czuł się na tym wzgórzu bezpiecznie. Po tej stronie góry jest 8 km lasów i hal, wokół pusto. Gdy spadł deszcz, droga była nie do przejechania. Dodatkowo górale otaczali wzniesienie kordonem. Pilnowali go i nie wpuszczali nikogo, kto budził podejrzenia. Ubecy oczywiście mieli swoje metody i gdy prymas rozpoczynał swoje wakacje w Bachledówce, wynajmowali w okolicy domki jako letnicy i wszelkimi sposobami starali się tu dotrzeć. Wiedzieli o tym i kardynał, i górale. Dostał od nich nawet ciupagę do obrony przed tajniakami. Kardynał Wyszyński lubił towarzystwo miejscowych. Wychodził w swoim charakterystycznym białym płaszczu na hale, brał różaniec i brewiarz, i szedł, podpierając się laską. Spotykał ludzi, którzy grabili siano, dzieci zbierające w lesie grzyby czy jagody. Modlił się z nimi, rozmawiał. Cenił sobie ich otwartość, serdeczność i szczerość. Mieszkańcy okolicznych miejscowości przekazują sobie opowieści o spotkaniach z przyszłym błogosławionym. Uzbierało się sporo pamiątek z tego czasu, są zdjęcia, wspomnienia, poezje, są też zapisane homilie głoszone w Bachledówce przez Prymasa Tysiąclecia” - napisała Dobrzyniak.

- Chcemy uwiecznić to, co tu się dokonywało, i przekazać kolejnym pokoleniom nauczanie kard. Wyszyńskiego o ojczyźnie, o patriotyzmie, o rodzinie, o problemach społecznych, bo to wszystko jest niezmiennie aktualne - podkreślił w rozmowie z nią proboszcz Kielech.

Właśnie w tym celu paulini wznoszą wpisany w krajobraz Podhala Dom Pamięci, który będzie pełnił funkcję edukacyjną, ale ma też służyć pielgrzymom i turystom jako miejsce odpoczynku.

„Konstrukcja nawiązuje do tradycyjnej architektury góralskiej. Przykryty dwuspadowym stromym dachem, posadowiony na stoku budynek będą okalały tarasy widokowe, bo ze wzgórza roztacza się niezwykły widok na panoramę Tatr” - czytamy w portalu.

- Projekt powstawał długo. Swoją „podróż"” rozpoczęliśmy od form najprostszych, nawiązujących do chochołowskich szałasów pasterskich, ale efektem końcowym zbliżyliśmy się  do twórczości Stanisława Witkiewicza - wyjaśnił dziennikarce „Gościa Niedzielnego” architekt Piotr Chuchacz.

Mające zajmować część Domu Pamięci kardynała Stefana Wyszyńskiego poświęcone Prymasowi Tysiąclecia muzeum będzie nowoczesne, multimedialne i interaktywne.


Stanisław Dębicki
Dziennik Polonijny
Polish Pages Daily News

REKLAMA - DODAJ FIRMĘ
718 - 279 - 4969