KONTAKT   I   REKLAMA   I   O NAS   I   NEWSLETTER   I   PRENUMERATA
Sobota, 1 października, 2022   I   12:29:05 AM EST   I   Heloizy, Igora, Remigiusza
  1. Home
  2. >
  3. WIADOMOŚCI
  4. >
  5. Polska

Pieniądze dla Ziobry

16 grudnia, 2008

Pieniądze dla Ziobry

Partyjni koledzy Zbigniewa Ziobry z Prawa i Sprawiedliwości chcą złożyć się na wysoką karę finansową, jaką właśnie wymierzył mu prawomocnym wyrokiem sąd.

Jest to ich niezbywalne prawo, nikt nie powinien tedy wyśmiewać gestu takiej pięknej, koleżeńskiej solidarności, zwłaszcza że zamożni ludzie (a takimi są na pewno parlamentarzyści) zazwyczaj niezbyt chętnie sięgają do swoich kieszeni. Nie wiadomo więc, na ile rzucone przez szefa klubu parlamentarnego PiS Przemysława Gosiewskiego hasło zrzutki po 1200 złotych spotka się z pozytywnym odzewem, chociaż trudno mi sobie też wyobrazić, żeby członkowie partii Jarosława Kaczyńskiego nie wykonali  - choćby zgrzytając zębami - jakiegokolwiek polecenia kierownictwa.
   
Dziwi mnie natomiast, dlaczego politycy innych ugrupowań wyszydzają ten pomysł, a niektórzy usiłują przedstawić go jako moralnie naganny. Każdy człowiek ma przecież prawo dowolnie dysponować swoim majątkiem, a o tym, że wymierzona Ziobrze grzywna jest wyjątkowo wysoka mówi nawet tak zażarty jego i PiS wróg, jak Stefan Niesiołowski z Platformy Obywatelskiej.
   
Z drugiej strony nie widzę także nic zdrożnego w ironicznej propozycji Janusza Palikota, jaką jest zgłoszenie gotowości wykupienia przezeń mieszkania byłego ministra sprawiedliwości-prokuratora generalnego RP, aby mógł on za te pieniądze zapłacić zasądzoną mu karę. W pozyskanym w ten sposób lokalu znany z ekstrawagancji lubelski poseł chciałby urządzić muzeum IV RP z takimi m.in. eksponatami, jak wanna Zbigniewa Wasseramanna, czy gwóźdź do politycznej trumny Andrzeja Leppera.
   
No cóż, taki już jest los osób publicznych, że muszą się liczyć z bardzo różnymi reakcjami na wszystko, co ich dotyczy. Jedni chcą im pomóc, kiedy znajdą się w opałach, inni bezwzględnie wykorzystują takie sytuacje jako znakomite okazje do zabłyśnięcia w mediach. I trzeba się z tym po prostu pogodzić.

Jerzy Bukowski