KONTAKT   I   REKLAMA   I   O NAS   I   NEWSLETTER   I   PRENUMERATA
Sobota, 4 lipca, 2020   I   08:26:34 PM EST   I   Aureli, Malwiny, Zygfryda
  1. Home
  2. >
  3. WIADOMOŚCI
  4. >
  5. Polska

Mularczyk przegrał w pierwszym procesie w trybie wyborczym

Stanisław Dębicki     17 maja, 2019

Mularczyk przegrał w pierwszym procesie w trybie wyborczym

Sąd Okręgowy w Nowym Sączu zakazał posłowi Arkadiuszowi Mularczykowi rozpowszechniania w materiałach wyborczych informacji, że jest jedynym kandydatem z Sądecczyzny do Parlamentu Europejskiego - poinformowało Radio Kraków.

Pozew w tej sprawie złożył również ubiegający się o mandat europosła z tego regionu Jakub Bocheński z Wiosny, którego zdaniem hasło rywala jest nieprawdziwe i wprowadza w błąd wyborców.

Mularczyk tłumaczył, że chodziło mu tylko o listę Prawa i Sprawiedliwości w Okręgu Małopolsko-Świętokrzyskim, na której jest jedynym kandydatem z Sądecczyzny. Sędzia Małgorzata Czajka uznała jednak, że rację ma Bocheński.

- Słowo „jedyny” jest nieprawdziwe. Obaj kandydaci są z Sądecczyzny. Podobnie jak dwoje innych. Prawdą jest, że w materiałach wyborczych są hasła, ale tym bardziej oznacza to konieczność dbałości przez kandydatów, żeby przekaz był precyzyjny. Przekaz nieprecyzyjny jest przekazem nieprawdziwym i wprowadzającym w błąd wyborców - powiedziała uzasadniając wyrok (cytaty za RK).

„Sąd zakazał posłowi Mularczykowi rozpowszechniania w materiałach wyborczych informacji, że jest jedynym kandydatem z Sądecczyzny do Europarlamentu. Musi on usunąć z dostępnych już plakatów i ulotek słowo <jedyny> i zamieścić sprostowanie w mediach, w których pojawiły się reklamy wyborcze zawierające to hasło. Polityk PiS ma również wpłacić 5 tys. zł na konto Sądeckiego Hospicjum. Jakub Bocheński domagał się, by ta kwota wyniosła 40 tys. zł” - czytamy na stronie internetowej krakowskiej rozgłośni.

Mularczyk zapowiedział odwołanie do Sądu Apelacyjnego w Krakowie.

- Nie zgadzam się z tym rozstrzygnięciem. Jest ono niesłusznie. Materiał wyborczy PiS dotyczył kandydatów PiS. Na materiale była oznaczona lista, moje miejsce i to, że jestem jedynym kandydatem z listy PiS do Parlamentu Europejskiego. Nie chodziło o wprowadzenie kogokolwiek w błąd - mówił po rozprawie.

Po wpłynięciu odwołania SA ma 24 godziny na jego rozpatrzenie.


Stanisław Dębicki
Dziennik Polonijny
Polish Pages Daily News

REKLAMA - DODAJ FIRMĘ