KONTAKT   I   REKLAMA   I   O NAS   I   NEWSLETTER   I   PRENUMERATA
Piątek, 24 września, 2021   I   09:07:29 AM EST   I   Dory, Gerarda, Maryny
  1. Home
  2. >
  3. WIADOMOŚCI
  4. >
  5. Polska

Katolicyzm wysokiej próby

13 lipca, 2008

Katolicyzm wysokiej próby

Za czasów narzucania Polakom komunistycznej ideologii bardzo chętnie cytowano jedną z podstawowych tez marksizmu: \"ilość przechodzi w jakość\". Była ona z naukowego punktu widzenia całkowicie bezsensowna, ale mimo to ma do dzisiaj swoich gorących zwolenników, na szczęście coraz mniej licznych.

Nie należą do nich (i nigdy nie należeli) rozsądni pasterze Kościoła rzymsko-katolickiego w naszym kraju, przywiązujący o wiele większą wagę do głębi wiary członków tej wspólnoty, aniżeli do zwiększania ich liczby. Z satysfakcją przyjęli więc zapewne do wiadomości wyniki ostatniego sondażu, przeprowadzonego na terenie całej Polski w celu ustalenia procentu rodaków uczęszczających na niedzielne msze święte (tzw. dominicantes) oraz przystępujących w ich trakcie do sakramentu Eucharystii (tzw. communicantes).    

Okazało się, że spadła wprawdzie w ciągu minionego roku liczba tych pierwszych, ale podwoił się za to odsetek wiernych regularnie przyjmujących komunię świętą. Świadczy to o głębokim przeżywaniu tajemnicy wiary i chęci pełnego identyfikowania się ze swoim kościołem.   

Instytut Studiów Kościoła Katolickiego przeprowadził natomiast badania statystyczne, z których wynika, że Polacy spowiadają się o wiele częściej niż wierni z innych krajów (przeciętnie siedem razy w roku, a spora część co miesiąc lub nawet przed każdym przystąpienie do stołu Pańskiego).    

Nie jest więc tak źle z polskim katolicyzmem, któremu stawia się od wielu lat zarzut powierzchowności. Owszem, rodacy Jana Pawła II raczej nie pochylają się nad dziełami teologów, wolą uczestnictwo w ceremoniach od lektury Ewangelii, nie zawsze rozumieją konieczność przestrzegania religijnych nakazów w codziennym życiu (zwłaszcza publicznym), ale mają silnie zakorzenioną potrzebę łączności z Kościołem jako pośrednikiem w kontaktach z Bogiem.    

Wedle socjologów i psychologów religii, Polacy są nawet przesadnie wyczuleni na punkcie swoich sumień, niepotrzebnie spowiadając się z lekkich grzechów, do których rozgrzeszenia nie jest konieczne uklęknięcie przed konfesjonałem. Lepsze jednak to niż niewrażliwość, skutkująca nie tylko religijną, ale także społeczną i rodzinną znieczulicą.

Jedno jest pewne i optymistyczne: polski katolicyzm należy traktować w jakościowych, nie zaś w ilościowych kategoriach.

Jerzy Bukowski