KONTAKT   I   REKLAMA   I   O NAS   I   NEWSLETTER   I   PRENUMERATA
Sobota, 13 lipca, 2024   I   02:30:01 PM EST   I   Danieli, Irwina, Małgorzaty
  1. Home
  2. >
  3. WIADOMOŚCI
  4. >
  5. Polska

RPO wspiera ekologów

19 stycznia, 2008

Wiedziałem, że w tej sprawie musi nastąpić dalszy ciąg. Nie spodziewałem się jednak, że protestującym przeciwko zwiększeniu przepustowości zmodernizowanej właśnie kolejki linowej na Kasprowy Wierch przyjdzie z pomocą Rzecznik Praw Obywatelskich. Że broni nie złożą ekologowie - tego byłem pewien. Ale że w sukurs przyjdzie im tak poważny sojusznik - nie podejrzewałem.

Tuż przed Bożym Narodzeniem dr Janusz Kochanowski wystąpił do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Nowym Sączu o stwierdzenie nieważności postanowienia burmistrza Zakopanego, który uznał, że dwukrotne zwiększenie liczby mogących podróżować kolejką pasażerów (choć tylko w sezonie zimowym) nie wymaga sporządzenia raportu o oddziaływaniu tej inwestycji na środowisko.    

Właśnie ta decyzja posłużyła 11 organizacjom ekologicznym i związanym z ochroną przyrody do oskarżenia burmistrza o złamanie konstytucyjnej zasady zrównoważonego rozwoju. Ze swoją skargą wystąpiły one do wszystkich możliwych instancji administracyjnych i sądowych w Polsce. Jako pierwszy zareagował RPO, co niezwykle ucieszyło "zielonych".    

Są już oni gotowi przeboleć modernizację kolejki, ale stanowczo protestują przeciw podwojeniu liczby jej użytkowników. Na nic zdają się rozsądne tłumaczenia władz Zakopanego i dyrekcji Tatrzańskiego Parku Narodowego, że zwiększenie przepustowości świeżo wyremontowanej kolejki w zimie w niczym nie zagraża przyrodzie; narciarze i snowboardziści nie zadeptują przecież gór, nie zachowują się w nich po chuligańsku, nie straszą też kozic ani świstaków.    

Ekologowie uparli się przy swoim zdaniu i będą nieustępliwie walczyć o uwzględnienie ich wizji okolic Kasprowego, w której absolutnie nie mieści się zwiększenie liczby miłośników białego szaleństwa. Skoro wysuwane przez nich od lat argumenty podzielił teraz ważny urząd państwowy, nabiorą oni wiatru (może nawet halnego, zważywszy na geografię sporu) w żagle i z pewnością znacznie zintensyfikują swoje działania. Dopóki nowosądeckie kolegium nie wyda jednak postanowienia w sprawie skargi RPO, amatorzy szusowania z Kasprowego mogą się nie przejmować żadnymi protestami.

Jerzy Bukowski