KONTAKT   I   REKLAMA   I   O NAS   I   NEWSLETTER   I   PRENUMERATA
Niedziela, 24 października, 2021   I   05:14:24 PM EST   I   Arety, Marty, Marcina
  1. Home
  2. >
  3. WIADOMOŚCI
  4. >
  5. Polska

Córka płk. Pileckiego o miejscach na jego pomnik i pochówek

30 września, 2013

Pułkownik Witold Pilecki.
Pułkownik Witold Pilecki.

Bardzo ciekawego wywiadu, który przemknął jednak zupełnie bez medialnego echa, udzieliła „Gościowi Niedzielnemu”, córka pułkownika Witolda Pileckiego. Warto przytoczyć kilka jej najważniejszych wypowiedzi.

Już na samym wstępie pani Zofia Pilecka-Obtułowicz wyraziła ubolewanie, że „kawaleria nie ma wyższego stopnia niż rotmistrz”. Nawiązała w ten sposób do niedawnego awansowania jej ojca do stopnia pułkownika przez ministra obrony narodowej Tomasza Siemoniaka.

„- Niech sobie będzie dla kogoś pułkownikiem, jeśli ktoś uznał, że tak trzeba było postąpić. Ale nie dla mnie. Zresztą nie wiedziałam, że jest wniosek o awans. Dowiedziałam się z mediów, po fakcie” - powiedziała przeprowadzającemu wywiad Mariuszowi Majewskiemu.

Zapytana o to, czy popiera pomysł, aby pomnik ojca zastąpił na warszawskiej Pradze monument Braterstwa Broni (popularnie zwany „Czterema Śpiącymi”), odpowiedziała:

„- Uważam, że zanim rozpoczęła się publiczna dyskusja na ten temat, ktoś z władz powinien był spytać o opinię rodzinę. <Gość Niedzielny> jest pierwszy, który mnie o to pyta. O wszystkim dowiaduję się z mediów. Nigdy nie pozwolę, aby mój ojciec był kartą przetargową w jakichś sporach albo był traktowany jako „kij wsadzany w mrowisko>. Nie pozwolę, aby pomnik ojca stanął na miejscu Czterech Śpiących. W ogóle nie ma o tym mowy. Praga nie jest dla naszej rodziny jakimś szczególnym miejscem.(…) Tym bardziej, ze w okresie międzywojennym w tym miejscu miał stanąć pomnik bohatera wojny z bolszewikami, ks. Ignacego Skorupki. Nawet był już gotowy kamień. Wiadomo, co się stało - wybuchła wojna. W 1945 r. nieoczekiwanie materiał na pomnik ks. Skorupki wykorzystano na monument Czterech Śpiących. Nie stanął tam bohaterski kapłan i dopóki żyję, nie stanie tam też mój ojciec. Jeśli chodzi o miejsce w pobliżu więzienia przy ul. Rakowieckiej, nie widzę tam technicznej możliwości postawienia pomnika.”

Pani Pilecka-Obtułowicz liczy, że Rada Miasta Warszawy znajdzie odpowiednie miejsce. Pieniądze nie są problemem, bo zebrała jej już londyńska Polonia. Idealna lokalizacja to - według niej - Żoliborz, skąd jej ojciec dał się dobrowolnie zabrać do Auschwitz, ewentualnie skwer na Ursynowie.

Córka nie ma też najmniejszej wątpliwości co do miejsca pochówku szczątków ojca, kiedy tylko zostaną one odnalezione i zidentyfikowane na powązkowskiej „Łączce”.

„- Jego miejsce jest obok mojej mamy, której grób znajduje się na Powązkach w Panteonie Polski Podziemnej. Nie chcę, aby znów byli rozdzieleni. I tak długa historycznazawierucha sprawiła, że znaleźli się w różnych miejscach. Chciałabym wreszcie zakończyć tę rozłąkę” - powiedziała Majewskiemu, kategorycznie przecinając niewczesne spekulacje na ten temat (proponowano m.in. wawelskie krypty i aleję zasłużonych na Powązkach).

Najbardziej zależy jej na utrwalaniu pamięci o rtm. (płk.) Pileckim jako osobie, która stała się jednym z symbolów tragicznego polskiego losu w XX wieku. Dlatego z radością przyjmuje kolejne inicjatywy nadawania imienia jego ojca szkołom. Wkrótce będzie ich już 25.

„- Widzę, że młodzi mają ideały, chcą robić dobre rzeczy. Ojciec miał jasne przekonania, kierował się konkretnymi wartościami, które realizował w swoim życiu. Może to pociąga młodych.(…) Jego misją było odbudowanie ducha narodu polskiego. To z tego powodu był tak niewygodny dla Sowietów. Straszliwy wróg przerwał jego misję. Dzisiaj zwłaszcza młodzi ludzie musza ją kontynuować” - zakończyła swoją wypowiedź pani Zofia Pilecka-Optułowicz.

Warto przeczytać cały ten wywiad w bieżącym, dostępnym w kioskach, wyłożonym w wielu kościołach oraz w punktach sprzedaży parafialnej (z datą 29 września) numerze „Gościa Niedzielnego” (nb. najlepiej sprzedającego się obecnie tygodnika w Polsce, co jest skrzętnie przemilczane przez medialny mainstream).


Stanisław Dębicki
Dziennik Polonijny
Polish Pages Daily News