KONTAKT   I   REKLAMA   I   O NAS   I   NEWSLETTER   I   PRENUMERATA
Środa, 21 lutego, 2024   I   10:57:35 PM EST   I   Eleonory, Lenki, Kiejstuta
  1. Home
  2. >
  3. WIADOMOŚCI
  4. >
  5. Polska

Pan na Rynie

05 kwietnia, 2007

To tutejszy obyczaj: nowoczesny, elegancki hotel w starym, krzyżackim zamczysku. Nocami nie szwenda się biała dama, co najwyżej zajrzy do pokoju krzyżacki komtur i zapyta o wynik bitwy pod Grunwaldem. Czy to prawda, że nasi przegrali ...?

Andrzej Dowgiałło jest właścicielem grupy hotelowej "Anders".

- W jaki sposób dochodzi się do tego, że ze zrujnowanego i rozszabrowanego zamku udało się panu zbudować nowoczesny hotel, przy zachowaniu starych murów i nastroju średniowiecza...
  
To była totalna ruina, jeszcze parę lat i zapewne z zamku w Rynie nie pozostałby nawet ślad. Podobnie, jak dzieje się niemal do dziś z wieloma zabytkami w Polsce, które nie mając gospodarza popadają w niebyt. To była własność państwa, gnieździły się tu jakieś instytucje, ale kiedy dalsze przebywanie w zamku stawało się niebezpieczne, każdy zwijał manatki i szybko uchodził. W jednym tylko skrzydle pozostał urząd miasta i gminy, i wtedy postawiłem nowy budynek dla urzędu i instytucji publicznych. Oni się wyprowadzili z zamku i ja go przejąłem. To było pięć lat temu. Potem rozpoczęła się restauracja zamku. Przygotowania do niej trwały trzy lata, natomiast sama przebudowa i budowa tylko czternaście miesięcy. Chyba pobiliśmy rekord. Inwestycja była szalenie trudna, nad wszystkim czuwał konserwator, wykonaliśmy wiele prac badawczych, archeologicznych, a potem zamek musiał przybrać charakter hotelowy, bo takie było jego przeznaczenie. To było trudne, ale jak się okazało - do wykonania. Dziś zamek-hotel w Rynie jest zabytkiem pierwszej klasy. Jedno ze skrzydeł budowli, to wspaniały XIV-wieczny gotyk zamku krzyżackiego. Myśmy ten zamek odtworzyli, wiele elementów zostało pieczołowicie zrekonstruowanych. Na przykład: tu gdzie teraz stoimy, to był w średniowieczu dziedziniec zamkowy, ogromny 30 x 40 metrów.  Przykryliśmy tę przestrzeń i można tu urządzać konferencje, bankiety, spotkania itp. A jak by się uparł, to i uprawiać jakiś niewielki sport.
  
Hotel ma 300 miejsc, jest duże zaplecze konferencyjne, jest wielka gastronomia. W tej sytuacji musimy się promować, robimy to w Polsce, także w Europie. Jest to cała grupa hotelowa "Anders Group", dziś pięć hoteli, do tego dochodzi biuro podróży i  regionalne karczmy warmińskie. Ogółem zatrudniamy 500 osób, w samym Rynie 100, co przy wielkim bezrobociu w tym województwie, jest znacznym osiągnięciem. Ożywiliśmy ruch w regionie, przyjeżdżają ludzie, zostawiają  pieniądze. Sądzę, że jestem największym w województwie prywatnym przedsiębiorcą i inwestorem w branży turystycznej. W tej chwili zainwestowałem tu 100 milionów dolarów.
  
Zamek-hotel w Rynie, to prawdopodobnie jedynym takim obiektem w Europie, nie możemy zejść poniżej pewnego standardu.
  
Andrzej Dowgiałło pracuje w turystyce trzydzieści lat,  piętnaście lat prowadzi własną działalność. Jak wskazuje samo nazwisko, rodzina pochodzi z Wilna, choć on sam jest rodowitym rynianinem. To zapewne stąd włożył tyle serca i pracy w rozbudowę turystycznej Warmii.

(zr)
"Magazyn Centrum"