KONTAKT   I   REKLAMA   I   O NAS   I   NEWSLETTER   I   PRENUMERATA
Poniedziałek, 26 października, 2020   I   12:00:59 PM EST   I   Ewarysta, Lucyny, Lutosławy
  1. Home
  2. >
  3. STYL ŻYCIA
  4. >
  5. Fotoreportaże

Służąc ojczyźnie na emigracji w każdym pokoleniu

17 maja, 2015

Służąc ojczyźnie na emigracji w każdym pokoleniu

Ogłoszenia z ambony w Manchester w Płn Anglii zapraszały na uroczystości upamiętniające wszystkich pomordowanych naszych Rodaków przed 75. laty przez Sowietów w Katyniu i innych miejscach kaźni sowieckiej.

W ogłoszeniu słowa perykopy z Ew. Św. Łk 24,48 „Wy jesteście świadkami tego,” zachęcały do pójścia do polskiego kościoła i na cmentarz, by uczcić pomordowanych „znanych z imienia i bezimiennych Polaków, którym nie dany był powrót do kraju ojczystego, na których do dziś daremnie czekamy, których ślady dawno zawiał śnieżny buran północy i gorące piachy pustyni, a których prochy do dziś kryje niezmierzona ziemia ich cierpienia i ich śmierci.”

W tym roku obchody zaplanowano na niedzielę 19 kwietnia. Msza św. w intencji Ofiar była sprawowana w kościele p.w. Miłosierdzia Bożego. Kościół ten to miejsce spotkań wielu Polaków z różnych pokoleń. Został zakupiony w 1958r. dzięki kolekcie ks. Jana Basa wśród polskich żołnierzy, przybyłych po wojnie do Manchester. Ksiądz Sybirak, czekając w sowieckim więzieniu na niechybną śmierć - modlił się do Miłosierdzia Bożego i złożył ślub, że jeśli przeżyje zsyłkę i białe piekło, to swe ocalone życie poświęci temu, by założyć kościół p.w. Miłosierdzia Bożego. Ocaleni żołnierze, tułacze wojenni, Sybiracy po II wojnie światowej, nie zdecydowali się na powrót do kraju z obawy przed represjami i tu w Manchester rozpoczęli nowe życie. Z ich regularnych składek dokonano zakupu polskiego kościoła. W tej szczególnej świątyni umieszczone są urny, które jak żołnierski wieniec okalają prezbiterium i nawę główną kościoła. 12 urn historycznych i z pól bitewnych II wojny światowej oraz 2 kolejne w bocznych nawach z miejsc kaźni naszych Rodaków, nadają kościołowi szczególną atmosferę, przypominając „stacje drogi krzyżowej żołnierza polskiego.” Pozostaną tu jako trwała pamiątka dla przyszłych pokoleń i symbol hołdu składanego poległym.

Na okoliczność Obchodów Katyńskich do każdej ampułki urny upięto biało-czerwone szarfy w barwach narodowych i biało czarne, symbolizujące martyrologię narodu polskiego.

Obchody Katyńskie AD 2015 rozpoczęto mszą św. o godz. 12:00. Do kościoła majestatycznie wprowadzono sztandary. Poczet sztandarowy przyjaciół SPK i harcerzy, stanął jak hufiec boży przy ołtarzu. Wśród wiernych przybyłych na mszę, miejsce w ławce zajął Konsul RP w Manchester Pan Łukasz Lutostański a także Pani Wanda Gutowska-Lesisz wdowa po oficerze Polskiej Marynarki Wojennej kmdr. Tadeuszu Lesiszu, walcząca w Powstaniu warszawskim, pseud. „Kitek,” łączniczka z plutonu 202 Zgrupowania „Żaglowiec” 21 Pułku „Dzieci Warszawy.” Pani Wanda straciła w Katyniu dwie osoby z rodziny. Przede mną siedziała dhna hm. Danuta Antonik, kierowniczka Polskiej Szkoły Sobotniej, której rodzina przeszła przez Syberię. Przybyła także dhna hm. Aleksandra Rymaszewska. Za mną p. Ewa Szegidewicz, reprezentująca Muzeum Wirtualne Kresy-Syberia w Manchester, z boku przywitał mnie społecznik Jan Grzywiński, syn polskiego żołnierza. Pierwsze ławki zajęli harcerze ZHP Hufiec Gdynia i harcerki ZHP Hufiec Kaszuby drużyna Brzozy.

Celebrans ks. Ryszard Sadecki TChr. proboszcz polskiej parafii, odprawił mszę św. w intencji pomordowanych Rodaków w Katyniu i innych miejscach kaźni sowieckiej oraz za ofiary katastrofy lotniczej z 10 kwietnia 2010 r.

Celebrans w swej homilii mówił o życiu jako cennym darze Stwórcy. Ten cenny niepowtarzalny dar swego życia, nasi rodacy złożyli ofiarnie Polsce. Wiele tysięcy polskich oficerów straciło niewinnie życie, a Ich jedyną „winą” była miłość do Polski. Komunistyczna bolszewia rozprawiła się z Nimi pośpiesznie strzałem w tył głowy i zepchnęła do rowów śmierci. Tym dramatem uświęciła ateistyczną ziemię szczątkami polskich synów, zamordowanych w Katyniu, Miednoje, Charkowie...

W homilii przewijały się słowa o przebaczeniu tym, co nie wiedzą co czynią ale i słowa o obowiązku pamięci poległym i pomordowanym, którzy zapłacili szczególną cenę dla naszej wolności. „Uklęknij zatem człowiecze przed najboleśniejszą raną naszego narodu - Katyniem, uklęknij nad każdą katyńską mogiłą...” Ksiądz proboszcz snuł refleksje nawiązując do wypowiedzi świętego Pp Jana Pawła II w przemówieniu do Rodzin Katyńskich z 1993r. „Sprawa Katynia jest stale bolesna i obecna w naszej świadomości i nie może być wymazana z pamięci Europy. Nie można dopuścić do tego, ażeby w Polsce współczesnej, nie zostało odtworzone martyrologium narodu polskiego. Tragiczne wydarzenia, które miały miejsce wiosną 1940r. w Katyniu, Charkowie, Miednoje, są rozdziałem polskiego martyrologium, który nie może być zapomniany.”

Siedziałam w lewej nawie przy witrażu ku czci ofiar obozów niemieckich. Kryształowa Urna Oświęcimska wkuta w więzienną kratę obozową, kryje w sobie grozę i garść prochów. Po drugiej stronie czerwienił się krzyż z witrażu, ku czci ofiar obozów sowieckich z Urną Katyńską, mieszczącą w sobie biały marmurowy krzyż wykonany ponoć z odłamka muru klasztornego w Kozielsku i zawierającą ziemię katyńską, która piła polską krew. Kryształowe Urny kryją pamiątki po milionach Polaków pomordowanych w obozach zagłady i łagrach. A oto w bocznym ołtarzu Pani z dalekiego Kozielska w płaskorzeźbie, smutkiem swej twarzy ukazuje duszę przebitą mieczem boleści. Matka Boska Kozielska jest patronką Polaków z „nieludzkiej ziemi.” Wzruszającym jest kult żołnierza polskiego do Matki Bożej, który ufnie wierzył, że orędowniczka nie odmówi mu niczego...

Uroczystość obchodów przeniosła się na Cmentarz Południowy w Manchester pod Pomnik Katyński, który odsłonięto i poświęcono dn. 29 kwietnia 1990r. przez wikariusza gen. diecezji Salford ks. Michaela Quinlan i ks. prob. Romana Wernera TChr. Z potrzeby serca i z inicjatywy tzw. Zjednoczenia Polskiego w Manchester - a była to organizacja koordynacyjna wszystkich organizacji polskich w hrabstwie Lancashire a także Polskiej Parafii w Manchester, powstał pomysł postawienia Pomnika Katyńskiego na Cmentarzu Południowym. Projektem monolitu zajął się inż. architekt Tadeusz Lesisz, który wcześniej jako marynarz zaokrętowany w 39r. opuścił Polskę na ścigaczu ORP „Burza” i wraz z niszczycielami ORP „Błyskawica” i ORP „Grom” przybył do Anglii, służąc całą wojnę na polskich okrętach. W 48r. został zdemobilizowany jako kpt. Marynarki Wojennej i w tymże roku rozpoczął studia jako pierwszy Polak na architekturze w Oxford i pierwszy polski student architektury, ukończył studia z odznaczeniem. On był także projektantem przebudowy polskiego k-ła w Manchester. Za prace dla Kościoła został odznaczony Krzyżem Papieskim. Jest uważany za jednego z najwybitniejszych przedstawicieli polskiej powojennej emigracji wojskowej w WB. W 2014r. inny zasłużony Polak społecznik, mąż zaufania Pan Leszek Pawlik przyczynił się wraz z Konsulem RP i Radą Parafialną w Manchester do wykonania prac restauratorskich pomnika. Pan Leszek ur. w 39r. we Lwowie, wraz z matką został zesłany w lutym 40r. na Syberię do Aktiubińska w Kazachstanie. Po amnestii w 42r. również i ojciec Pana Leszka został zwolniony z łagru sowieckiego. (Z niecierpliwością oczekujemy publikacji „Listów z Syberii do Polski,” które pisała mama Pana Leszka do swej mamy.)

Na godz. 13:45 pod Pomnik Katyński przybyli samochodami parafianie, kombatanci, harcerze, harcerki z dhn siostrą zakonną i dhn Agnieszką Hoffman, którzy oddali hołd niewinnym męczennikom Golgoty Wschodu z Katynia i Smoleńska. Poczty sztandarowe stanęły po dwóch stronach Pomnika Katyńskiego. Ksiądz proboszcz wraz z Konsulem RP poprowadzili drugą część obchodów. Znakiem krzyża postawionym na czole rozpoczęliśmy modlitwę za Ofiary bezbożnego bestialstwa sowieckiego. Celebrans odmawiał modlitwę za ofiary katastrofy smoleńskiej oraz za poległych, zamordowanych wiosną 1940r. na Wschodzie: [...] „Za życia doczesnego dobry bój toczyli, biegu dokonali, wiary dochowali. Ty Panie, który jesteś miłością i miłosierdziem, przyjm Ich ofiarę, jaką od Nich zażądała miłość dla Ciebie i Ojczyzny i ludów pragnących swobody. Niech ta ofiara z życia nie będzie daremna a raczej będzie posiewem lepszego jutra dla Kościoła, dla Polski i całego świata.”

Pan Konsul odczytał Apel Pamięci, przywołując pamięć naszych Rodaków jeńców wojennych, którzy zginęli śmiercią męczeńską z rąk sowieckich oprawców. Symbolem tego męczeństwa stała się Zbrodnia Katyńska.

Podczas apelu stałam w tyle za uczestnikami, widząc ich karki i ostrzyżone głowy. Wsłuchując się w dramatyczne słowa apelu, stanął mi przed oczami nieruchomy las katyński i potylice głów naszych wiernych żołnierzy, których akordowo likwidowano strzałem w tył głowy. Dziękować Bogu należy za dar życia i wolności zebranych tutaj reprezentantów trzech pokoleń Polaków, którzy ciesząc się życiem co roku oddają hołd pomordowanym z naszego Narodu. Kolejne wspomnienie Konsula dotyczyło męczeństwa Polaków prześladowanych, aresztowanych oraz deportowanych w głąb „raju” Kraju Rad. „Ich męka i śmierć nie były daremne, nie ulegną zapomnieniu. Oddali swe życie w imię miłości Ojczyzny w nadziei, że odrodzi się Polska niepodległa, suwerenna i demokratyczna.” Po słowach przejmującego apelu nastała cisza... W zadumie składano wieńce, kwiaty i zapalono znicze. Ja w tamtej chwili myślą stanęłam przy Ppor. Stefanie Abramowiczu zamieszkałym w Manchester, byłym ułanie z 13. Pułku Ułanów Wileńskich w Nowej Wilejce k/Wilna, jeńcu Kozielska, Starobielska, który cudem przeżył łagry i katorgę. On wraz z innymi polskimi jeńcami z województwa nowogródzkiego z literą „A” na początku nazwiska, został wyselekcjonowany i zabrany w połowie listopada 39r. z tymczasowego obozu w Kozielsku i przewieziony bydlęcym wagonem do innego obozu w Krzywym Rogu na Ukrainie. Pozostawił za sobą w Kozielsku część swych rodaków oraz odizolowanych oficerów, których NKWD-ziści stracili w kwietniu 40r. w Katyniu. Dziś on 100. letni staruszek jako jeden z nielicznie żyjących świadków tamtych kart historii z obozu w Kozielsku, jest unikalnym nośnikiem wiedzy i informacji o bestialstwie Sowietów nad Polakami i polskimi oficerami. Dlatego, że przeżył ujął wszystkie swoje wspomnienia w książce, która miejmy nadzieję zostanie opublikowana w Polsce.

Na cmentarzu ceremonie obchodów zakończono robieniem zdjęć przy pomniku. Po chwili wszyscy rozeszli się idąc odwiedzić inne groby polskich żołnierzy, których ciała spoczęły tutaj na obczyźnie. Niedaleko Pomnika Katyńskiego na polskiej działce spoczywa śp. Gen. Ludwik Kmicic Skrzyński, ułan żołnierz Piłsudskiego, który życie poświęcił Ojczyźnie a serce Kawalerii Polskiej. Jego dwóch synów Andrzej i Władysław AK-owcy polegli w 1944r. w Powstaniu Warszawskim. Nieopodal mieści się grób ks. prałata Jana Basa - pierwszego proboszcza parafii p.w. Miłosierdzia Bożego, kapelana wojskowego kampanii włoskiej i podczas bitwy o Monte Cassino pełniącego obowiązki duszpasterskie na punkcie opatrunkowym.

Kiedy wybiła godzina 15:00 na cmentarz przybyła dość pokaźna grupa polskich kibiców wraz ze swymi rodzinami i sympatykami, aby także oddać hołd Ofiarom Zbrodni Katyńskiej. Organizatorem okazało się Bractwo Królowej Polski z polskiej parafii Matki Bożej Królowej Polski w Blackburn. Jest to stowarzyszenie paramilitarne, którego naczelną zasadą jest życie w zgodzie z ideałami rycerskimi, przy jednoczesnym rozwoju duchowym, opartym o wiarę katolicką. Obrało sobie ono za swoją patronkę Królową Polski - Maryję. Dewizą bractwa, podkreślającą te dążenia, jest sentencja „Miłość Ojczyzny Naszym Prawem”, co ma odniesienie do Ojczyzny, w jakiej przyszło nam żyć tu na ziemi, ale także do Ojczyny, do której wszyscy, jako ludzie wierzący zmierzamy.

Celem Bractwa jest stawanie się wszechstronnie wyszkolonym wojskowo obywatelem, który w razie potrzeby będzie bronić niepodległości Polski. Realizacją tego zamierzenia jest rozpoczęcie szkolenia, a więc regularne uczęszczanie na strzelnicę, zdobycie pozwolenia na posiadanie broni oraz jej zakup, a także trening psychomotoryczny. Istotnym celem jest kultywowanie cech i postaw nawiązujących do najlepszych czasów polskiego rycerstwa. Kierowanie się w życiu honorem, miłością do Ojczyzny, uczenie się postawy służebnej wobec bliźnich, kształtowanie ducha wolności - wolnego od uzależnień czy odpowiedzialność za dane słowo - to zadania do realizacji w stowarzyszeniu.

Bractwo promuje rozwijanie w sobie duchowości katolickiej, poprzez regularną partycypację w życiu Parafii, a w szczególności uczestnictwo w czwartkowych Apelach Jasnogórskich ku czci Patronki.

Działaczem Bractwa może zostać jedynie obywatel Polski, katolik o godnej postawie życiowej, popartej pozytywną opinią członków tejże organizacji.

Uroczystości na cmentarzu rozpoczęto wspólnym odśpiewaniem hymnu polskiego. Po hymnie złożono wieńce na płycie pomnika i zapalono znicze. Następnie jeden z działaczy Bractwa wygłosił przy Pomniku Katyńskim przemówienie, po czym odczytano Apel Poległych i modlitwę. „Pamiętajmy także o ludobójstwie 300tys. Polaków zamordowanych jeszcze przed wybuchem II wojny świat. przez stalinowskich siepaczy. Pamietajmy również o ludobójstwie 180tys. naszych Rodaków na Kresach, dokonanym przez Ukraińców. Pamiętajmy o wszystkich ofiarach, za które odpowiedzialni są Niemcy, Rosjanie i Ukraińcy. Kłamstwo katyńskie trwało kilkadziesiąt lat. Bóg pozwolił nam jednak prawdę ochronić i ocalić. Polacy kultywowali ją w Ojczyźnie i na całym świecie. Katastrofa smoleńska polskiego samolotu z Prezydentem RP Lechem Kaczyńskim i 95 osobami na pokładzie TU- 154 sprawiła, że świat znowu usłyszał o prawdzie katyńskiej. Gdyby nie Smoleńsk być może świat zapomniałby o Katyniu. Dlatego i dziś pamiętamy o Ofiarach katastrofy smoleńskiej, nie wyjaśnionej do tej pory, mimo iż minęło aż 5lat. Prawda o Katyniu to nie tylko historia ale i źródło naszej wolności. Bez prawdy i pamięci o Katyniu, nasza tożsamość katolicka i narodowa uległaby rozmyciu.”

Spotkanie przebiegało w uroczystej atmosferze. Zakończyło się wysłuchaniem ballady Jacka Kaczmarskiego „Somosierra” w wykonaniu Witolda Paciorka, drużynowego harcerzy z Blackburn.

„...Ci, co zginęli poszli w bohatery,
Ci, co przeżyli - muszą walczyć dalej...”
- przesłaniem zakończył Witek.

Przy pamiątkowych zdjęciach kibice odpalili race i wzniesiono okrzyki „Cześć i chwała Bohaterom!”

Tu na obczyźnie Polska ma wielu wiernych synów, gotowych bronić Jej piórem, duchem i orężem. Każdy z nich jak ambasador pragnie godnie reprezentować nasz kraj i naszą historię - SŁUŻĄC OJCZYŹNIE NA EMIGRACJI.

KATYŃ 1940 - PAMIĘTAMY!
O SMOLEŃSK 2010 - PYTAMY!

Xenia Jacoby
Zdjęcia Xenia i Bractwo Królowej Polski

Galeria

REKLAMA - DODAJ FIRMĘ