KONTAKT   I   REKLAMA   I   O NAS   I   NEWSLETTER   I   PRENUMERATA
Środa, 24 lutego, 2021   I   09:36:13 PM EST   I   Boguty, Bogusza, Macieja
  1. Home
  2. >
  3. STYL ŻYCIA
  4. >
  5. Fotoreportaże

Do pasażerów i marynarzy. Transatlantyk Batory - powitania, pożegnania...

27 sierpnia, 2013

Do pasażerów i marynarzy. Transatlantyk Batory - powitania, pożegnania...

Do pasażerów i marynarzy pamiętających rejsy transatlantykiem ms Batory (1936-1968) i tss Stefan Batory (1969-1987): podzielcie się swoimi wspomnieniami i pamiątkami!

Poszukujemy niepublikowanych relacji, wspomnień oraz pamiątek z rejsów „Batorym” i „Stefanem Batorym” zwłaszcza z lat 50-70, w tym szczególnym okresie kiedy Polska była odcięta „żelazną kurtyną” od świata.

Liczymy na wspomnienia pasażerów, a także ich rodzin czy znajomych towarzyszących w pożegnaniach lub powitaniach. Ciekawi jesteśmy także wspomnień i opowieści członków załogi.

Osobiste wspomnienia, które mamy nadzieję od Państwa otrzymać, nie muszą mieć charakteru utworu literackiego, wystarczą opisy pojedynczych wydarzeń lub sytuacji nie powiązanych ze sobą fabularnie.

Wspomnienia i pamiątki mamy zamiar opublikować na wystawie
TRANSATLANTYK. BATORY - POWITANIA, POŻEGNANIA
(planowanej na listopad 2013 - styczeń 2014 w Muzeum Miasta Gdyni)
a także na naszej stronie internetowej www.sfa.gda.pl

Będą one uzupełnieniem prezentowanych fotografii Stefana Figlarowicza i Niny Smolarz z powitania ms Batory w Gdyni w lipcu 1966 roku oraz pożegnania tss Stefan Batory udającego się w pierwszy rejs 11 kwietnia 1969 roku.

Mamy nadzieję, że pokazane na wystawie zdjęcia pomogą w uruchomieniu wspomnień…

Autorzy wystawy: Stefan Figlarowicz, Anna Makowska, Arek Staniszewski
Prosimy o kontakt telefoniczny 58 556 57 81 bądź mailowy sfa.gda.pl@interia.pl


Oto jedna z historii nadesłanych przez Włodka W. przyjaciela S. Figlarowicza:
Wiesz Stefanie, Kasia opowiadala wczoraj o Ainie, Szwedce i przyjaciółce jej nieżyjącej już mamy, jak po latach zauroczenia komunizmem i przyjęciu polskiego obywatelstwa spakowała się, oddała różne mebelki (do dziś stoi u Kasi urocza jasna komoda) i zabrała się po cichu na pokład Batorego w 1956. Mama i Kasia żegnaly ją i jej dzieci na gdyńskiej kei, gdy przez głośnik wezwano Aine, by wróciła na brzeg «po coś ważnego». Wiadomo było, że ktoś się za późno zorientował i chcieli ją zatrzymać. Na szczęście nie dała się na to nabrać widząc reakcje mamy Kasi – stojącej w tłumie żegnających.

Zdjęcia: S. Figlarowicz

REKLAMA - DODAJ FIRMĘ