KONTAKT   I   REKLAMA   I   O NAS   I   NEWSLETTER   I   PRENUMERATA
Wtorek, 18 lutego, 2020   I   Konstancji, Krystiana, Sylwany

Resident Evil 5: Overview Friv

    18 lutego, 2020

9 lipca 1998 r. The Racoon City Times opublikował artykuł, który donosił o rosnącej liczbie zaginionych osób. Najwyraźniej w przypadku wielkiej metropolii tylko niektóre zwłoki zostały później zniekształcone. Wszystkie te przestępstwa miały coś wspólnego, ale nie mogli znaleźć zabójców ani nawet dowodów. Przywieźli specjalną jednostkę - GWIAZDY: Pierwsza, niedaleko miasta, na nizinach gór Arkelian, wylądował oddział Bravo, który wkrótce zniknął. Oddział Alpha podszedł, by im pomóc. Pierwszą rzeczą, którą znaleźli śledczy, była ludzka ręka ściskająca broń. Natychmiast zostali zaatakowani przez dzikie psy i zabili Josepha Frosta. Pozostali członkowie drużyny biegną do najbliższego schronienia - rezydencji, która okazuje się być pełna skomplikowanych łamigłówek, mięsożernych zombie i mutantów ...

W drugiej części opracowano pomysły: zagadki stały się jednak łatwiejsze, ale dodano nowe opcje przekazywania. Znaczenie pozostaje takie samo - dużo myślimy, dużo szukamy, czasem strzelamy. Graj w gry online na tej stronie. W rzeczywistości, zabijając wszystkie zombie, gracz kończy się dość standardową misją. Coś jak King's Quest , ale otoczenie nie jest wcale takie. Resident Evil 2 jest nadal lubiany - nie bez powodu został nawet wydany na nowym silniku (dla GameCube i Wii).

Trzecia część przebiegała po utartym szlaku. Tajemnice, zagadki, tyle że jest więcej strzelanek (zostajemy wypuszczeni do pełnego miasta zombie). Ogólny poziom trudności spadł - gra jest bardzo schludna, jakby bojąc się poparzyć, przyjęła pewne cechy od bojowników. A potem był Resident Evil 4 , w którym złowroga korporacja Umbrella została zniszczona, Raccoon City zamieniło się w radioaktywny pył, zamiast zombie, niektórych niemytych wieśniaków z karaluchami w głowach, jest kilka tajemnic - tylko jeden strzał. Szczerze mówiąc, to było rozczarowanie. Kupcy z Silent Hill już dość, chciałem czegoś kochanego i zaznajomionego z odrobiną tajemnicy, a nie szaleństwa, a potem tutaj - Leon Kennedy, podobnie jak Rimbaud, przecina mglistą wioskę, paląc się we wszystkich kierunkach i poprawia broń za pieniądze otrzymane z zabójstw w obsłudze . I wszyscy żyją. Wtedy ja, na golly, nie podobało mi się to. Zbyt gwałtowne przejście, oszustwo w oczekiwaniu ... jeszcze jeden strzelec (a ponadto z nieuczciwą kontrolą). Smutne myśli o losach serialu obezwładniły mnie (a także nudny film oparty na zdenerwowanych motywach, oczywiście) ...

I wtedy pojawia się Resident Evil 5 . Stara przyjaciółka Chris Redfield podróżuje po Afryce, mówiąc, że Parasol jest do widzenia, ale wszystkie jej osiągnięcia są już w szponach terrorystów (mieliśmy ostatnio coś o nich - Drużynę Kruków i inny Kod Honorowy , pamiętasz?). W pierwszych minutach gry znajdujemy się w mieście, w którym wszyscy żyją ... Jakoś mylące, prawda?

Przygoda z zombie dobiegła końca. Przynajmniej nie zobaczymy tych uroczych martwych kanibali. Wirus T wyszedł z mody - teraz wszyscy są stosunkowo żywi, czarni i noszą chrząszcze w głowach. Resident Evil 5 jest kontynuacją opowieści o pasożytach z Las Plagas, więc jeśli ochrzciłeś palce i pomyślałeś, że nowa część to „stara szkoła” i „hardkor” - możesz odetchnąć, tutaj rozwijają się niewłaściwe pomysły. Było wiele ponurych nastrojów (szczególnie po czwartej części), które, jak mówią, „Survivor (biedna strzelanka FPS) nigdy nam się nie podobało, to po prostu coś opartego na motywach, dlaczego przekazujesz nam to jako pełnoprawny projekt?” Co robić, Resident Evil- zmieniony. Fabuła poszła dalej. Czy poszedł tam, jest inna sprawa, a naszym głównym pytaniem jest: czy jest tak źle, że „Rezydent” to nie to samo?

Piąta część horroru o wirusach ogólnie jest bardzo podobna do czwartej. Tutaj także jest względna swoboda - możesz wspiąć się przez okna, skoczyć z dachów, włamać się do drzwi i ominąć to wszystko na dziesiątej drodze. Gracz nie jest otoczony przez malowane tła, na których wyróżnia się tylko jedna ścieżka. Kamera również wisi nad twoim ramieniem, a każdego rodzaju broni jest jeszcze więcej. Spokojnie i pewnie poruszamy się po miejscu, nabojów nie brakuje - spadają bezpośrednio z zabitych wrogów. Z okien zapchanych deskami nagle nie wyskakują żadne ręce. Nikt nas nie przestraszy - zombie wychodzą w tłumach, tłumach i umierają. Ponadto wpływ tego znanego ustawienia jest minimalny. W menu pozostały typowe dźwięki, niektóre obiekty zwykle migają, wyróżniają się na tle ogólnym, pudełka kartonowe wyglądają tak samo, ale to wszystko.Resident Evil 5 to film akcji, zresztą wcale nie jest przerażający. Jakoś wszystko nie jest bardzo różowe. Wszystkie te ciężkie myśli rzucały mi się w głowie, gdy wędrowałem sam, a mój stary przyjaciel Intela był partnerem. Oczywiście strzela, i tylko wykonuje rozkazy - na ogół bez duszenia się, ale jest cichy, gorszy niż ryba, a nawet emocje w nim - ani trochę.

Dla niektórych Resident Evil 5 może wydawać się nudny, ponieważ na rynku jest dużo strzelanek (przynajmniej od trzeciej osoby, przynajmniej od pierwszej). I tutaj nie ma wyróżnienia, nie zaskakują nas rozgrywką, nie wprowadzają żadnych innowacji. Przypomina mi coś takiego jak Left 4 Dead, gdy Internet jest wyłączony. Nudne, smutne i chcę szybko wyłączyć hańbę.

Nawiasem mówiąc, sukces Left 4 Deadw przeważającej części wynika to właśnie z działań w zespole. W Resident Evil 5 jest też taka możliwość - łączymy się z siecią Live i już wybieramy: możemy grać z przyjaciółmi, ale możemy zostawić komórkę wolną - w nadziei, że będzie inny samotnik, który podzieli się z nami podróżą do Afryki.

Dwóch z nas w Capcom poważnie pracował na przejściu stawu. Pamiętaj, że przed dostępnymi postaciami mieliśmy również dwie (na przykład w pierwszej i drugiej części). Uciekali tylko od siebie. Okazało się, że dwa scenariusze - pierwszy przechodzi, potem drugi przechodzi przez te same miejsca, ale znajduje inne przedmioty i widzi poziom różnymi oczami. To podejście było bardzo interesujące w przypadku zadań, które można rozwiązać za pomocą długiego łańcucha ruchów. Ale to nie nadaje się do filmu akcji - po co grać razem?

W Resident Evil 5Bohaterowie podróżują nierozłącznie - ramię w ramię. Postanowiłem więc grać z przyjacielem w sieci. Poruszamy się przez zainfekowane miasto. Oba są gotowe, stale sprawdzają komunikację głosową, ale nikt nie. Nie dusza. Szperamy po jakimś rynku, znajdujemy naboje, widzimy stół do cięcia z ogromnym toporem zagrażającym wyglądowi i oczywiście ludzkie szczątki. Nagle w oknie zauważamy ruch ... oczywiście ktoś przebiegł obok. Wzrasta napięcie, pojawia się niepokojąca muzyka, z krzykami i mięsożernym rykiem tuzin wrogów wpadło do małego domu. Są uzbrojeni w pałki, łopaty, niektóre kije, niektóre pręty gołymi rękami. Panika, krzyki do mikrofonu, losowe strzelanie. Jeden został ugryziony przez zombie, który nagle wyskoczył przez okno, drugi dostał łopatę w twarz ... Amunicja jest prawie zerowa, ostatni zombie pęka głową - możesz wziąć oddech i ... podzielić się swoimi wrażeniami. Tego nie ma w grze dla jednego gracza. 

Sprawa nie ogranicza się do jednego zdjęcia. Oczywiście nie było prawdziwych zagadek, ale były obszary specjalnie zaprojektowane do wspólnego przejścia. Przede wszystkim podobała mi się misja, w której musiałem przedostać się przez kopalnię. Było tam ciemno - nawet jeśli było to oko. Jedynym źródłem światła jest latarka z ciężką baterią. Postać może nosić ją tylko dwiema rękami. Dlatego trzeba zabłysnąć, a drugie walczyć. Łatwe Nie ważne jak. Nieuzbrojeni nie pójdą pierwsi, ale nie ma sensu trzymać się bezpośrednio za nim - partner blokuje źródło (co, nawiasem mówiąc, tutaj są fajne cienie!).

I jest też mini-interakcja. Na przykład w jednej z misji musisz biegać przez pułapki. Ognista wiązka uderza co kilka sekund, musisz poruszać się razem, biegnąc z jednego schronu do drugiego. Wydawałoby się drobiazg, ale te emocje, gdy mówisz do mikrofonu: „Gotowy? Trzy, dwa, idź! ” - i zarówno po sobie, jak i po bieżni, trudno jest przekazać.

W grze są miejsca, w których jedno powinno pomagać drugiemu. Na przykład, aby przejść przez zniszczony most, Chris siada Sheva, przeskakuje na drugą stronę, a następnie atakują ją dziesiątki zombie. Partner pozostający po drugiej stronie powinien jak najbardziej pomóc (szczególnie fajnie, jeśli ma karabin snajperski).

Mój towarzysz i ja dzieliliśmy się rolami - walczył w zwarciu z elektrycznym szokerem, a szczególnie gorliwie strzeliłem z tyłu w głowę. Zabiliśmy nawet bossów według podobnego schematu - zadaję obrażenia, wyłączam, a on pojawia się i kończy.

Na każdym poziomie mieliśmy do czynienia z nowymi, nieoczekiwanymi, niepodobnymi do poprzedniej akcji. Albo jechali łodzią, albo jeździli jeepem, albo strzelali z karabinów maszynowych na statek, albo unikali wielkich głazów. A wszystko to razem. Gra przy każdej okazji stara się maksymalizować wykorzystanie obu postaci jednocześnie. Nawet niewygodny reżim celowania, w którym niemożliwe jest poruszenie się - w ręce atmosfery zespołu - nie możemy, jak zapalony Kwakier, ominąć wroga, nieustannie strzelając do niego. Jeśli ktoś biegnie, tylko partner może mu pomóc.

Resident Evil to wysokiej jakości film akcji z bardzo żywymi i kinowymi efektami. Przeszliśmy więc część misji, oglądając interaktywny wygaszacz ekranu. Na przykład jedziemy jeepem i aby nie spaść na ostry zakręt, naciśnij przycisk F. Lub spotykamy szefa, który próbuje nas zaatakować z miejsca, unikając A i D. I za każdym razem, gdy jest to interesujące - filmy się nie powtarzają, nigdy nie wiadomo, czego się spodziewać następnym razem. Szczególnie zabawny był moment, w którym Chris i Sheva uciekali z głazu. Paul zawodzi - musisz skakać na czas. Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się tego, spokojnie patrzyłem na opaskę, opierając brodę na pięści, a kiedy podłoga zamieniła się w ciemną otchłań, mój bohater wpadł w nią. Po prostu nie miałem czasu na reakcję - nawet nie wyobrażałem sobie, że coś takiego może się zdarzyć.

Oprócz projektantów gier należy pochwalić artystów, programistów i animatorów. Resident Evil 5 - bardzo piękna. Wygaszacze wielu konkurentów na pełnym ekranie będą zazdrościć jego filmom w silniku (wydaje mi się nawet, że samo wprowadzenie RE5 jest zazdrosne). Ale spójrz na ludzi - zdecydowanie najlepsza animacja twarzy i synchronizacja ust z wszystkiego, co widziałem.

Dźwięk jest dobrze dobrany - dynamiczna muzyka pojawia się dokładnie w tych momentach, gdy coś zagraża głównym bohaterom. To prawda, że ​​przez resztę czasu nie jest to szczególnie pamiętane.

Resident Evil w końcu skręcił w nową drogę. Gdyby był questem, nie byłoby takiego sukcesu. Uproszczenie jest kluczem do zainteresowania masowego użytkownika. Ale, szczerze mówiąc, nie jestem już bardzo smutny z powodu zagadek - gra ma dynamikę i fascynację (głównie dzięki wspólnym działaniom), których żaden inny projekt nie miał od dawna.

Plusy: dynamika; dobrze zaprojektowana gra kooperacyjna; grafika technologiczna; ekscytujące filmy.
Minusy: w ogóle nie ma zagadek.