Sobota, 17 listopada 2018    Grzegorza, Salomei, Walerii  
Polish American PagesDrobnica.comImprezy PolonijneKupony OszczędnościPoszukiwany, poszukiwanaPWP Internet da Polonii
 
 
AMERYKAŃSKI PORTAL POLAKÓW wydawany przez polonijną książkę POLISH AMERICAN PAGES
 
PRAWO & FINANSE - Law & Finance

Wypadek "Slip & Fall", czyli poślizgnięcie i upadek w Nowym Jorku - polski adwokat z NY wyjaśnia Green & Szymanski


08-18-2018
ostatnia aktualizacja 08-18-2018, 05:52

Ten wypadek został spowodowany zaniedbaniem firmy sprzątającej duży budynek należący do jednej z firm dostarczającej usługi internetowe i telewizyjne, dla której pracował nasz klient. Kilka miesięcy temu wychodząc z pracy po wieczornej zmianie poślizgnął się on na mokrych schodach, upadł i złamał nogę w kilku miejscach. Pozwany to firma, która od dłuższego czasu zapewniała serwis sprzątający w budynku.



Wypadek

Niestety w momencie wypadku nie było żadnych świadków. Nasz klient kończył pracę po 10 wieczorem i większość osób już opuściła budynek. Jedyną osobą, która mogłaby świadczyć na okoliczność wypadku jest pracownik pozwanej firmy sprzątającej, który właśnie kończył zmywać schody. Robił to przy pomocy mopa z roztworem wody i środka czyszczącego, który w zetknięciu z powierzchnią VCT pokrywająca schody utworzył istne lodowisko. Jak się łatwo domyślić, pracownik ten nie będzie świadczył z korzyścią dla naszego klienta. Na dodatek pozwany robi wszystko co w jego mocy, żeby ukryć tożsamość swojego pracownika i nie dopuścić do jego przesłuchania. Sprawie nie pomaga również fakt, ze od jakiegoś czasu firma sprzątająca przestała funkcjonować. 

Mimo tych trudności, doprowadziliśmy do przesłuchania właścicielki firmy sprzątającej. Po kilkugodzinnym przesłuchaniu udało nam się udowodnić, że wina za wypadek naszego klienta leży bezspornie po stronie pozwanego. Ustaliliśmy, że w momencie wypadku, złamanych zostało szereg zasad bezpieczeństwa i zwykłego “zdrowego rozsądku”. Udało nam się również doprowadzić do przyznania się pozwanych do spowodowania upadku naszego klienta. 

Tradycyjna linia obrony w podobnych sprawach opiera się na oświadczeniu, że miejsce wypadku było utrzymane w należytym porządku i nie mogło przyczynić się do poślizgnięcia. Sąd wymaga od powoda, aby udowodnił, że śliska powierzchnia, na przykład rozlana woda, była w danym miejscu na tyle długo, że pozwany powinien ją zauważyć i wyczyścić. Wydaje się to dość proste do udowodnienia. Niestety nie jest. W podobnych sprawach Sąd rozstrzyga czy pozwany miał tak zwane “constructive notice” albo “actual notice”. Innymi słowy, czy powinien się dowiedzieć o rozlanej wodzie. Kiedy nie mamy świadków, którzy zaświadczą że widzieli rozlaną wodę na przykład 30 minut przed wypadkiem, sprawa się komplikuje. Zwykle, poszkodowany nie widział wcześniej rozlanej wody, a nawet jeśli widział, to nie pomaga to jego sprawie bo powinien zdawać sobie sprawę z zagrożenia i po prostu ją ominąć. W tego rodzaju sprawach jedyną nadzieją jest takie przeprowadzenie przewodu sądowego, aby zmusić pozwanych do przyznania się, że to oni sami spowodowali zagrożenia bezpieczeństwa. W naszym przypadku było to użycie środka do czyszczenia, który nie powinien być używany na schodach i brak znaków ostrzegawczych.

Wypadki na posesjach, poślizgnięcia, upadki w budynkach bardzo często oddalane są w Sądach właśnie z powodu braku wykazania “notice”. Doświadczony adwokat wypadkowy powinien tak poprowadzić sprawę, żeby Sędzia nie miał wątpliwości, kto jest odpowiedzialny za wypadek. W sprawie naszego klienta, takich wątpliwości na pewno nie będzie.

 

 
  
 
 

Pozostałe artykuły
 
 
REKLAMA · ADVERTISING · KATALOG FIRM (POLISH PAGES) · OGŁOSZENIA BEZPŁATNE · KALENDARZ IMPREZ
POLSKA · USA · SWIAT · POLONIA · IMIGRACYJA · ZDROWIE · WHO IS WHO · PRAWO I FINANSE · FOTOREPORTAŻE · TROCHĘ HISTORII · GRY
REGULAMIN · OCHRONA PRYWATNOŚCI · O NAS · KONTAKT · AGENCJA REKLAMOWA USA · STRONY INTERNETOWE DLA BIZNESU