Środa, 20 września 2017    Eustachego, Faustyny, Renaty  
Polish American PagesDrobnica.comImprezy PolonijneKupony OszczędnościPoszukiwany, poszukiwanaPWP Internet da Polonii
 
 
AMERYKAŃSKI PORTAL POLAKÓW wydawany przez polonijną książkę POLISH AMERICAN PAGES
 
POLSKA - News from Poland

Złodziejskie otrzeźwienie


09-11-2017
ostatnia aktualizacja 09-11-2017, 06:39

Czego to człowiek nie wyprawia po pijanemu! Można by o tym pisać równie długo jak smacznie. Ważne jest jednak także to, jak zachowuje się, kiedy już wytrzeźwieje i zorientuje się, co nawywijał. Bywa, że rusza go sumienie i postanawia naprawić krzywdy, które wyrządził, gdy „urwał mu się film”.



Złodziejskie otrzeźwienie

Tak właśnie postąpili dwaj pracownicy kawiarni na Rynku Głównym w Krakowie, którzy najpierw okradli w stanie poalkoholowej nieświadomości swojego byłego pracodawcę, ale później oprzytomnieli i oddali cały łup.

„- Funkcjonariusze ustalili, że włamywacze sforsowali podwójne drzwi do kawiarni i ukradli różne alkohole, kawy, herbaty, wyroby mięsne, pieniądze i… żelazko” - powiedział „Dziennikowi Polskiemu” Dariusz Łach z biura prasowego małopolskiej policji.

Jakież było zdziwienie właściciela okradzionej kawiarni, kiedy tego samego dnia wieczorem do jego lokalu przyszedł taksówkarz i przyniósł tekturowe pudełko.

„Powiedział obsłudze, że ktoś, kto zamówił kurs, poprosił go o przekazanie pakunku. Kierowca nie wiedział, co jest w środku. Pracownicy lokalu mocno się zdziwili, gdy po otwarciu pudełka zobaczyli znajdującą się w nim kartkę z napisem: <przepraszamy - oddajemy wszystko>. W środku były skradzione rzeczy” - czytamy w gazecie.

Policjanci szybko wytypowali i zatrzymali sprawców, którzy natychmiast przyznali się do winy wyjaśniając, że feralnej nocy wracali z imprezy i byli bardzo pijani.

„W pewnym momencie, gdy przechodzili przez Rynek Główny, wpadł im do głowy pomysł włamania się do byłego miejsca pracy. Wyważyli drzwi do lokalu, a ze środka zabrali wszystko, co wpadło im w ręce. Następnie pojechali do mieszkania jednego z nich w krakowskim Podgórzu. Kiedy jednak wytrzeźwieli, przyszło opamiętanie i postanowili wszystko oddać” - napisał „Dziennik Polski”.

Grozi im kara pozbawienia wolności do 10 lat, ale sąd z pewnością potraktuje jako okoliczność łagodzącą to, że od razu i w całości oddali „fanty”.
 

Jerzy Bukowski
Polish Pages Daily News
Amerykański Portal Polaków

 

 
  
Zapisz się na nasz newsletter:
 
 

Pozostałe wiadomości z Polski - News from Poland
 
 
REKLAMA · ADVERTISING · KATALOG FIRM (POLISH PAGES) · OGŁOSZENIA BEZPŁATNE · KALENDARZ IMPREZ
POLSKA · USA · SWIAT · POLONIA · IMIGRACYJA · ZDROWIE · WHO IS WHO · PRAWO I FINANSE · FOTOREPORTAŻE · TROCHĘ HISTORII · GRY
REGULAMIN · OCHRONA PRYWATNOŚCI · O NAS · KONTAKT · AGENCJA REKLAMOWA USA · STRONY INTERNETOWE DLA BIZNESU